Ograniczenia w rozwoju farm fotowoltaicznych

Polska i inne państwa europejskie w ostatnich latach utrzymują bardzo wysoki poziom dynamiki rozwoju branży odnawialnych źródeł energii. Jednak coraz częściej mówi się o pewnych ograniczeniach, zwłaszcza na polskim rynku.

Odmowa przyłączenia instalacji – jeden z największych problemów polskiej branży

Ogromne bariery inwestycyjne związane są w głównej mierze z licznymi odmowami przyłączenia instalacji fotowoltaicznej do sieci elektroenergetycznej. Bardzo dużym problemem jest również niejasność informacji na ten temat oraz długi czas oczekiwania na warunki przyłączenia. Duża liczba skomplikowanych przepisów prawnych, wymaga od inwestorów dobrej znajomości prawa i to w wielu dziedzinach. Najbardziej przydatna może okazać się przede wszystkim ustawa o odnawialnych źródłach energii.

Z miesiąca na miesiąc liczba elektrowni słonecznych, która czeka na odbiór techniczny stale się powiększa. Pojawia się coraz więcej wniosków, lecz tylko niewielka część z nich rozpatrywana jest pozytywnie. Tylko w pierwszym półroczu 2021 roku wydanych zostało 1246 odmów przyłączenia farmy PV do sieci elektroenergetycznej. Jest to niemal cztery razy więcej niż w ubiegłym roku. Za większość z tych odmów odpowiedzialne są dwie spółki – Energa i PGE. Z kolei najłatwiej o przyłączenie w Tauronie, który ma najwięcej możliwości. Jeśli chodzi o Energę, tylko 4 na 52 węzły przyłączeniowe mają moc większą niż 20 MW, natomiast w PGE aż 40% nie miało dostępnej mocy.

Jakość polskiej infrastruktury przesyłowej oraz stan Głównych Punktów Zasilających, pozostawiają wiele do życzenia. Usprawniania w obrębie przyłączeń wielkopowierzchniowych instalacji PV powinny rozpocząć się od zmodernizowania tych obszarów. Konieczne są więc znaczące inwestycje w rozwój energetycznej infrastruktury przesyłowej, ponieważ w innym wypadku wielkoskalowe projekty fotowoltaiczne będą musiały zwolnić tempo, a tym samym pozostać w tyle na tle innych państw europejskich. Taki scenariusz jest niekorzystny nie tylko dla przedsiębiorców ale przede wszystkim dla konsumentów, którzy zmuszeni są kupować coraz droższy prąd.

Co mogłoby usprawnić procesy inwestycyjne przedsiębiorców?

Zbudowanie i przyłączenie instalacji fotowoltaicznej często wymaga złożenia wniosku o tzw. decyzję środowiskową. Procedura ta wydłuża proces inwestycyjny co najmniej o 3 miesiące, a w skrajnych przypadkach znacznie dłużej. Na dzień dzisiejszy, poza terenami prawnej ochrony przyrody, możliwa jest realizacja farmy fotowoltaicznej o pow. poniżej 1ha z pominięciem tej decyzji. Instalacje fotowoltaiczne są ekologicznym źródłem energii i trudno dopatrywać się negatywnego wpływu na środowisko dlatego zasadne wydaje się zwiększenie tego limitu do np. 10 ha. Nie bez znaczenia byłoby dopuszczenia do realizacji inwestycji na terenach rolnych o słabych klasach gruntów pomimo braku właściwych zapisów w miejscowych planach zagospodarowania przestrzennego. Kolejnym ważnym krokiem może być skrócenie czasu dla operatorów sieci dystrybucyjnej (OSD) na wydanie warunków przyłączenia. Dziś OSD w zależności od klasyfikacji do grupy przyłączeniowej ma 120 lub 150 dni na wydanie warunków przyłączenia.

Rozwój sieci elektroenergetycznych w Polsce – niezbędny krok w procesie transformacji niskoemisyjnej

Unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2 jest istotnym elementem w walce Unii Europejskiej ze zmianami klimatycznymi. Ograniczenie emisji gazów cieplarnianych jest niezbędne, aby do 2050 roku UE mogła osiągnąć neutralność klimatyczną. Jak to jednak wygląda w praktyce? Zadaniem systemu miało być zmobilizowanie wytwórców energii ze źródeł konwencjonalnych do ograniczenia emisji CO2 poprzez obowiązek wykupywania uprawnień, a tym samym wydawania ogromnej liczby pieniędzy, które mogłyby być spożytkowane m.in. na modernizację i rozbudowę sieci energetycznej. Niestety ceny uprawnień do emisji notowane na rynku, na skutek działań spekulacyjnych funduszy inwestycyjnych drastycznie wzrosły, przez co koło się zamyka. Koniec końców system, który miał wspierać OZE, dusi ten rozwój. Rozbudowa odnawialnych źródeł energii zostaje zatrzymana, ponieważ największe spółki, takie jak np. PGE nie mają pieniędzy na modernizację sieci, która znajduje się w fatalnym stanie technicznym, ponieważ zmuszone są do ponoszenia kosztów uprawnień do emisji CO2. Wydaje się, że decydenci postanowili rozwiązać ten problem, podnosząc ceny energii elektrycznej. Efektem tego jest sytuacja, w której za zyski instytucji finansowych, przyjdzie zapłacić całemu społeczeństwu.

Może Ci się spodoba także